Drugie śniadanie może być powodem do dumy

Pora lunchu to dla wielu osób czas zamawiania czegoś na wynos, robienia grupowych zrzutek lub zaglądania na szybko do restauracji typu fast food. Nie brakuje dręczonych wyrzutami sumienia z powodu tego niezbyt zdrowego nawyku. Szczególne powody do zastanowienia mają korzystający z oferty niesprawdzonych lokali gastronomicznych. Nie mówiąc już o ludziach “stołujących” się w automatach z przekąskami i słodkimi napojami. Swoją najnowszą książką Lunchbox na każdy dzień. Nowe przepisy Malwina Bareła kolejny już raz zachęca do wprowadzenia kilku prostych zmian. Pozwolą one inaczej spojrzeć na drugie śniadanie. Przestanie być to posiłek nękający sumienie człowieka, pragnącego zadbać o swoje zdrowie.

Kolorowo, zdrowo i prosto

W przygotowywaniu posiłków z wyprzedzeniem nie ma niczego złego. To pierwsza ważna lekcja, płynąca z lektury książek Malwiny Bareły. Od jakiegoś czasu coraz częściej mówi się o zapobiegawczym przyrządzaniu potraw i przekąsek. Można to robić nawet z kilkudniowym wyprzedzeniem, co pozwala:

  • zaoszczędzić czas,
  • dokładniej planować zakupy,
  • zmniejszyć poziom stresu, odczuwanego każdego poranka przed wyjściem do pracy, kiedy trzeba przygotować sobie drugie śniadanie.

Malwina Bareła opracowała przepisy na dania proste do przyrządzenia, co z pewnością przypadnie do gustu zabieganym. To potrawy zawierające mnóstwo witamin i minerałów, pochodzących z ogromnej wręcz ilości warzyw oraz owoców. Stosowanie ich w kuchni cieszy nie tylko kubki smakowe, raduje także oczy. Jest kolorowo, a przez to jeszcze przyjemniej spożywa się takie potrawy.

Świadome podejście do drugiego śniadania

Samodzielne przygotowywanie drugiego śniadania przekłada się na wzmocnienie organizmu, poprawę codziennego nastroju oraz więcej energii do mierzenia się z zawodowymi wyzwaniami. Przy okazji można pozbyć się wyrzutów sumienia z powodu objadania się niezdrowymi przekąskami czy sięgania po żywność przetworzoną. Z książką Lunchbox na każdy dzień. Nowe przepisy wystarczy w wolnej chwili przygotować smaczny posiłek. A następnie tego lub kolejnego dnia zapakować go do pracy. Zainteresowanie kolegów jest murowane, warto wówczas podzielić się z nimi co ciekawszymi pomysłami na drugie śniadanie. Zyska się na koncie dobry uczynek i pomoże innym zadbać o zdrowie. Korzyści będą zresztą obopólne. Jeżeli cały zespół odrzuci gotowe potrawy i zacznie jeść smakołyki przyniesione z domu, poszczególnym pracownikom łatwiej przyjdzie utrzymanie zdrowszych nawyków. Mogą się dopingować, wymieniać pomysłami i wspólnie dbać o wdrażanie kolejnych zasad zdrowego trybu życia. Bez wyrzutów sumienia, za to z wielką satysfakcją.

Food obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Smaczne jedzenie do pracy

Moda na lunchboxy trwa w najlepsze, czemu z zadowoleniem przyglądają się dietetycy i lekarze innych specjalności. Do przeszłości należą drugie śniadania oparte wyłącznie o to, co można znaleźć w automacie z przekąskami. Coraz rzadziej podczas lunchu konsumuje się kanapki. Polacy częściej i chętniej zabierają ze sobą do pracy pudełka z samodzielnie przygotowanymi daniami. O tym co można do nich spakować Malwina Bareła pisze w swojej najnowszej książce Lunchbox na każdy dzień. Nowe przepisy (https://www.taniaksiazka.pl/lunchbox-na-kazdy-dzien-nowe-przepisy-malwina-barela-p-1281714.html).

Zmiana podejścia do gotowania

Nie ulega wątpliwości, że ludzie mają dzisiaj mniej wolnego czasu. A kiedy już znajdą spokojniejszą chwilę, wolą przeznaczyć ją na rozrywkę niż gotowanie. Autorka książki Lunchbox na każdy dzień. Nowe przepisy pokazuje, że niewielkim nakładem energii, środków i czasu da się przygotować pełnowartościowe oraz smaczne drugie śniadanie. To mit, że kolorowe i zdrowe dania wymagają długiego przygotowywania. Wystarczy zaopatrzyć się w dobrą książkę kucharską, by przekonać się, jak przyjemne i bezproblemowe może być gotowanie. Współczesne trendy zachęcają do jedzenia produktów świeżych i możliwie nieprzetworzonych. Tym mniej czasu potrzeba na ich połączenie i stworzenie smacznej potrawy.

Odrobina dobrej woli

Najczęściej słyszanym argumentem za niegotowaniem jest brak czasu. Tacy autorzy jak Malwina Bareła udowodniają, że samodzielne przyrządzenie smacznego i zdrowego lunchu nie musi zajmować całego poranka czy wieczoru. Skoro tak, to przyczyna niechęci czy braku zainteresowania własnoręcznym przygotowywaniem drugiego śniadania musi być inna. Najczęściej wydaje się to być:

  • mylne przekonanie o konieczności zebrania wielu składników,
  • lenistwo,
  • założenie, że gotować trzeba codziennie.

Tymczasem posiłki na lunch można przygotować na dwa, a nawet trzy dni. Kolejne wieczory będą zatem wolniejsze. Najtrudniej jest zacząć, potem samodzielne przyrządzanie drugiego śniadania wchodzi w nawyk. I wychodzi na zdrowie. Człowiek wreszcie wie, co je. Sam decyduje o zawartości swojego śniadaniowego pudełka. Łatwiej przychodzi mu kontrolowania wagi czy dostarczenie organizmowi potrzebnych składników odżywczych. Własnoręcznie przygotowany lunchbox to ostatecznie również oszczędność pieniędzy. Za posiłek w restauracji czy barze trzeba zapłacić więcej. I nigdy nie ma się pewności, odnośnie jego składu. Gotowanie może być przyjemne, grunt to zacząć powoli i stopniowo poszerzać swoje menu. Na początek wystarczą proste w przygotowaniu przekąski. Praca nad nimi wymaga odrobiny dobrej woli oraz uznania, że lepiej spędzić kolejny wieczór w kuchni niż na kanapie. Przy okazji spali się trochę kalorii.

Food obraz autorstwa freepik - www.freepik.com